tak wyglądają w pełnym słońcu dwa z ośmiu nowych szkliw.
W piecu właśnie pojemniki, na których położyłem pięć z nich.
P.S.
te jasne połyskliwe drobiny to nie paprochy, to wciąż szkliwo.
a przyszło mi do głowy, bo : materiał ten sam, szkliwo to samo, ten sam wypał, ta sama ręka szkliwiła. Myślę, że zawiodło to ostatnie ogniwo, choć kilka misek już w życiu poszkliwiłem.
...ze wzgledu na podobieństwo do wężowej łuski, w innych nieco warunkach wypału prezentuje się jak wyżej.
h-18cm, d-22cm. Toczona na kole garncarskim jasna masa z prawie niewyczuwalnym szamotem, piec elektryczny.