12.04.2011

wiosenne Święto Siekierki...


...jak mawiał podobno wskazany mi niegdyś przez Ulę B. (pozdrawiam !) Pierre Bayle: " Najlepszym przyjacielem garncarza jest jego młotek."
Stosuję się do tej maksymy od lat.
A oto moja towarzyszka wiosennych porządków, sowiecka siekierka z czasów Leonida Breżniewa.

12 komentarzy:

Opera Gliniana pisze...

To widać :-))

am pisze...

plastikowa rączka...ergonomia radziecka :)

Richard Grosz pisze...

hej, taką samą kupiłem jakoś pod koniec lat 70-tych, mam ją gdzieś w Cieplicach!

am pisze...

moja służy juz ze dwadziścia lat wyłącznie do celow "okołoceramicznych" :)

karolina-g pisze...

piękne narzędzie "okołoceramiczne".
ciekawe, jak różne sprzęty, narzędzia znajdują całkiem dziwne ceramiczne zastosowania.


ech, mam chyba do takich narzędzi wyjątkowe upodobanie. zawsze lubiłam rąbać drewno. nawet ostatnio piękną - bardzo kieszonkową siekierkę dostałam w prezencie.

am pisze...

te tzw. cele okołoceramiczne to inaczej "ostateczne rozwiązanie kwestii obiektów, z którymi już mi nie po drodze".Nie mam młyna kulowego ani kruszarki=byłoby duuużo szamotu :)

Baska pisze...

kurczę, mogłeś dać znać, zanim rąbniesz, może coś by się przydało, niekoniecznie Tobie ...

am pisze...

rąbię cyklicznie :)

karolina-g pisze...

no to jak na siekierkę przystało nie do subtelnych rozwiązań narzędzie.

(a ciekawa byłam jakim celom służy. moja ciekawość zaspokojona)

nawet tą moją "kieszonkową" raczej nie do ostrzenia ołówków się zabieram :)

baśka pisze...

może się załapię na drugi-trzeci cykl ...

am pisze...

Basiu, prezenty wybierac będziesz po akcji siekierkowej, z rzeczy które przeszły weryfikację :)

Baska pisze...

brzmi kusząco :}