01.11.2010

próbki tułowickiej masy 1240 st.C.

 
Posted by Picasa

15 komentarzy:

Baska pisze...

widziałam jaśniejszą, bardziej ruda wersje, ale ciemna typowo dla wysoko palonej czerwonej gliny
tez dobrze wygląda, zwłaszcza z tym szkliwem :}

u. pisze...

proszę, proszę ... pychota

am pisze...

niestety dla toczącego ma wadę...od czasu do czasu (najczęściej przy kończeniu szyjki) trafia się na centymetrowy kawałem śmiecia, który niweczy pracę.

Baska pisze...

to się nazywa złośliwość materiałów nieożywionych ;]

am pisze...

powiedziałbym raczej : niedbałośc ożywionych elementów linii produkcyjnej u wytwórcy...

Baska pisze...

ożywionych elementów wyeliminować się nie da, proponuje nie toczyć naczyń z szyjka ;}

am pisze...

może części zamienne? Jeśli postąpię tak jak radzisz, kamole pojawią sie niżej a częściej :)

Baska pisze...

to ucinać szyjkę
ciach !
z cyklu :
dobre rady cioci kloci

Argillae pisze...

Piękne. Wyglądają jakby miały w sobie błyszczące drobinki. Jak gwiazdy na bezchmurnym niebie. :o)
Ja lubię jasną glinę z Tułowic za piękny żółtawy kolor pod bezbarwnym szkliwem.

am pisze...

@Baska : często "ciach" to jedyne wyjście :)
@Argillae : gdyby tylko ta jasna nie była tak mało spoista...

Baska pisze...

zaczynam rozumieć Twoja frustracje, ostatnio coraz częściej niestety PO wypale mam mnóstwo odprysków na powierzchni , i co mam z tym zrobić ? żółte dziury na angobie ? fuj !

am pisze...

może zaryzykowac złotówkę wiecej na kilogramie i raz na zawsze miec święty spokój...Na początku to trochę boli, ale w ogólnym bilansie wyjdzie na plus.

Baska pisze...

tylko ze ja biorę tonę na raz a i tak transport kosztuje dwie stówy, choć mam blisko ...

am pisze...

myśle, ze gdybyś wzięła tonę, moze transport dałoby się załatwic w cenie masy...kto wie :)

Baska pisze...

a skąd byś radził ?